Sprzęt potrzebny w górach

kwiecień 24, 2010 - 1:11 po południu No Comments

Każdy człowiek, czy młody czy stary, umie wymienić kilka podstawowych rzeczy, jakie na pewno potrzebne są w górach. Nie każdy jednak wie, że ludzie, którzy spędzają w górach bardzo dużo czasu, mają mnóstwo różnych dodatkowych rzeczy, które zabierają ze sobą. Podstawowym sprzętem potrzebnym na wycieczki po szlakach górskich są na pewno odpowiednie buty. Muszą być wygodne, najlepiej wcześniej trochę rozchodzone, po to, by nie obcierały skóry. Buty trekkingowi powinny być wysokie za kostkę, co dobrze chroni przed skręceniem. Podeszwa powinna być zrobiona z gumy i mieć wypukłe wypustki, dzięki którym but będzie dobrze się trzymał na szlaku. Skarpety sportowe są doskonałe do długich wędrówek – pozwalają stopom oddychać i utrzymywać odpowiednią temperaturę. Odzież narciarska doskonała jest na takie wycieczki, nie tylko zimą. Kurtki narciarskie chronią nie tylko przed zimnem, ale także przed wiatrem, tak często spotykanym w górach. Spodnie narciarskie natomiast, lepsze są zimą i wiosną niż latem, ponieważ mają dodatkowe ocieplenia chroniące przed śniegiem zalegającym w tych porach roku w górach. Musimy pamiętać o wzięciu czapki i rękawiczek. Czapka chroni przed słońcem, wiatrem, a cieplejsza przed zimnem. Rękawiczki potrzebne są nie tylko po to, by utrzymywać ciepło rąk, ale także po to, aby trzymane przez nas lodowato zimne łańcuchy nie oziębiały nam dłoni podczas trzymania. Ogromnie trudne jest chodzenie po szlaku z łańcuchem bez rękawic. Łańcuch oziębiający nam ręce powoduje, że coraz ciężej jest wspinać się w górę lub schodzić wspierając się na nim w dół. Zaawansowani mają dodatkowo RAKI, czyli kolce zakładane na buty w celu lepszej przyczepności (szczególnie przydatne na pionowych skałach i lodzie), a także CZEKANY, pomagające zaczepić się o dziurę w skale, gdy nie sięgamy ręką podczas wspinaczki. Pamiętajmy więc o potrzebnym sprzęcie i miejmy na uwadze to, że pogoda w górach potrafi być bardzo zmienna.

9

Bezpieczeństwo w górach

kwiecień 24, 2010 - 1:07 po południu No Comments

Wyjazd w góry? Dlaczego nie?! Każdy z nas jednak chce z takiego wyjazdu wrócić cały i zdrowy. Każdy z nas w górach powinien dbać o bezpieczeństwo swoje i innych. Góry rządzą się swoimi prawami i my, ludzie, nigdy nie wiemy tak naprawdę do końca co się stanie, gdy będziemy na szlaku. Bardzo zmienna pogoda zmusza nas do brania ze sobą mnóstwa ubrań, które nie zawsze się przydadzą, ale lepiej mieć je ze sobą. Odzież narciarska jest bardzo przydatna w górach. Jednego dnia idąc szlakiem możemy gotować się z gorąca, i ściągać z siebie wszystkie zbędne ubrania, a następnego dnia na tej samej trasie, ślizgamy się po lodzie i bardzo marzniemy. W górach, szczególnie zimą, możemy spotkać lawiny, lód i zsuwanie się kamieni spod nóg, dlatego musimy zachować jeszcze większą ostrożność niż latem. Każdy głośniejszy odgłos może wywołać lawinę śnieżną, dlatego starajmy się mówić szeptem. W lecie natomiast każdy zsuwający się kamień może poruszyć leżące niżej kamienie i spowodować lawinę kamieni tak samo niebezpieczną jak śnieżna. Nikt nigdy nie powinien na szlak wychodzić sam, ze względu na bezpieczeństwo więc lepiej jest chodzić grupą. W razie zasłabnięcia lub jakiegokolwiek innego wypadku, osoby towarzyszące od razu zadzwonią po pomoc. W górach panuje zwyczaj mówienia obcym spotkanym na szlaku „Dzień dobry”, albo „Cześć”, po to, żeby w razie wypadku można było liczyć na pomoc także ze strony obcych. O nasze bezpieczeństwo dbają w Tatrach ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, którzy zawsze służą radą i pomocą w razie wypadków. Numer telefonu do TOPRu powinien znać każdy, kto wybiera się w Tatry. Zachowajmy więc szczególną ostrożność idąc w góry, przecież w ten sposób pomożemy i sobie i innym. Tak więc, pamiętajmy o bezpieczeństwie i szerokiej drogi!

8

Kozi Wierch

kwiecień 24, 2010 - 1:05 po południu No Comments

Kozi Wierch – najwyższy szczyt Polskich Tatr położony całkowicie po stronie Polskiej (pamiętamy, że Rysy mają trzy wierzchołki i dwa z nich, w tym najwyższy, położone są po stronie słowackiej) jest miejscem uwielbianym przez turystów. Polecam go jednak ludziom, którzy mieli już do czynienia z wspinaczką po górach, gdyż trasa ta nie należy do łatwych ani krótkich. Jeśli wybieramy się na wierzchołek od strony Kuźnic przez Boczań to idziemy na początku mało ciekawym szlakiem. Dopiero po około godzinie wychodzimy z lasu i możemy zaobserwować inne otoczenie. Kierujemy się w stronę schroniska Murowaniec, z którego idziemy nas Czarny Staw Gąsienicowy. Idziemy cały czas szlakiem niebieskim, coraz bardziej pod górę, dopóki dojdziemy do przełęczy Zawrat, gdzie zmienimy szlak na żółty, który doprowadzi nas nad Zmarzły Staw. Nasz żółty szlak pnie się coraz bardziej strono w górę, dlatego ważne jest to, żeby co jakiś czas robić chociaż krótkie odpoczynki. Po chwili dojdziemy do łańcucha, który będzie nam pomagał się wspinać odtąd przez całą drogę na szczyt Koziego Wierchu. Przed trudniejszymi miejscami często tworzą się korki, co opóźnia marsz, ale także pozwala chwilę odetchnąć. Po około 1,5 h wspinaczki pi łańcuchu stajemy na szczycie Koziego Wierchu. Od Kuźnic około 5,5 h marszu, a doliczając postoje – jeszcze dłużej. Dlatego wybierając się na Kozi Wierch najlepiej jest przeznaczyć na to cały dzień, około 12 godzin. Wybierając drogę powrotną, do wyboru mamy trzy trasy – zejście ta samą drogą, pójście dalej Orlą Percią do Doliny Gąsienicowej albo czarnym szlakiem do Doliny Pięciu Stawów. Osobiście, wybrałam trzecią drogę i muszę przyznać że widok z Koziego Wierchu na Dolinę Pięciu Stawów Polskich i zejście w tamtą stronę jest po prostu niesamowite. Najpierw możemy dostrzec wszystkie stawy, które w miarę schodzenia w dół, chowają się za innymi górami i skałami. Polecam wycieczkę na Kozi Wierch. Ja będę pamiętać ją bardzo długo.

7

Giewont

kwiecień 24, 2010 - 1:03 po południu No Comments

Giewont jest jednym z najbardziej znanych polskich szczytów, a łatwa trasa – nawet dla początkujących – sprawia, że jest jednym z najczęściej odwiedzanym wierzchołków Tatr. Na szczycie, głównie w lecie, obowiązuje ruch jednokierunkowy, ze względu na dużą ilość turystów. Giewont od strony Zakopanego przypomina rycerza leżącego na plecach ze skrzyżowanymi rękoma. Legenda głosi, że kiedy Polska będzie w niebezpieczeństwie, to kamienny rycerz powstanie i stanie w obronie naszego kraju. Giewont składa się z trzech szczytów – głównego, Długiego Giewontu i Małego Giewontu. Na wschodzie, ten długi i biały skalisty szczyt to Długi Giewont, na który nie prowadzi żaden szlak. W czasie burzy Giewont bywa bardzo niebezpieczny – często trafiają w niego pioruny, więc lepiej wybierać się na szczyt podczas ładnej pogody. W wejściu i zejściu pomagają stopnie wykute w skale oraz łańcuchy, przy których dobrze jest być zaopatrzonym w rękawiczki, bo bywają lodowato zimne. Cały masyw Giewontu ma długość 2,7 km, a dzięki wodospadowi – Siklawicy – widok jest piękny nie tylko z wierzchołka, ale także u podnóża góry. W 1901 roku na wierzchołku postawiono krzyż żelazny o wysokości 15 metrów widoczny nawet z centrum Zakopanego – obiekt wielu pielgrzymek religijnych. W masywie znajdują się bardzo ciekawe jaskinie, np. Juhaska i dwie Jaskinie Śpiących Rycerzy, nie są one jednak dostępne dla turystów. Na Giewont i Długi Giewont można wejść na wiele sposobów, o różnych stopniach trudności. Myślę, że samo patrzenie z Zakopanego na Giewont jest niesamowite, ze względu na wyobrażenie o rycerzu… a co dopiero wyjście na szczyt? Widać stąd piękną panoramę Zakopanego a na południu ze szczytu widać Czerwone Wierchy, nieco w lewo Kasprowy Wierch, a dalej Orlą Perć i Świnicę. Wycieczka na tą górę zawsze zapada na długo w pamięci, bez względu na wiek.

6

Jaskinia mroźna

kwiecień 24, 2010 - 1:01 po południu No Comments

Jaskinia mroźna jest jedną z najbardziej znanych jaskiń w Tatrach. Jest ona miejscem częstych wycieczek szkolnych, po których dzieci przywożą mnóstwo ciepłych wspomnień. Można ją znaleźć w Dolinie Kościeliskiej do której można dojechać z wycieczką lub na własną rękę, np. busem z Zakopanego. Po dotarciu do Doliny, idziemy szeroką ścieżką mijając duże polany z drewnianymi bacówkami. Te nowsze z nich wyglądają niczym domy z bali widziane przez nas na wielu filmach. Po około 20 min docieramy do rozwidlenia dróg, gdzie czarny szlak Drogi nad Reglami przecina się z drogą biegnącą wzdłuż Doliny Kościeliskiej, którą my kontynuujemy naszą wycieczkę. Po chwili dochodzimy do kolejnego skrzyżowania szlaków i zmieniamy kolor szlaku z zielonego na czarny. Od tego momentu idziemy łatwym choć męczącym podejściem. Pamiętajmy, że kolory szlaków w Tatrach nie świadczą o trudności szlaku (w przeciwieństwie do stoków narciarskich)! Także nigdy nie przejmujmy się tym, że czarny szlak oznacza poziom dla zaawansowanych, bo tak nie jest. Cała droga, którą idziemy ułatwiona jest poręczami. W ten sposób docieramy do wejścia Jaskini Mroźnej. Przywita nas tam pracownik TOPR – u, który opowie historię jaskini i wpuści nas do środka. Bez przewodnika! Dlaczego? Ponieważ jaskinia ma długość niecałych 500 m i nie ma rozgałęzień, więc nikt się nie zgubi. Droga przez jaskinię jest bardzo przyjemna – po drodze mijamy piękne skałki, a po przejściu 200 m czeka nas kilka niespodzianek– musimy się schylić, niektórzy nawet przykucnąć, żeby się zmieścić! Inną ciekawą niespodzianką jest to, że nagle strop biegnie pod kątem i wszyscy musimy iść skrzywieni w lewą stronę. Dzięki oświetleniu niektórych miejsc dobrze widzimy skałki ciekawego kształtu i inne wytwory natury. Po wyjściu z jaskini doznajemy lekkiego szoku – temperatura na zewnątrz jest około 20°C wyższa niż w jaskini! Po przejściu Jaskini Mroźnej, wracamy do Doliny Kościeliskiej. Wycieczka jest niesamowicie ciekawa i pozwala ujrzeć nam świat pod górami!

5

Kasprowy Wierch

kwiecień 24, 2010 - 12:58 po południu No Comments

Kasprowy Wierch zna chyba każdy. Jeśli nie zdobył go osobiście, to na pewno słyszał o nim na lekcjach geografii, albo od rodziny i znajomych. Gdy zdecydujemy się zdobyć Kasprowy, czeka nas długa wędrówka. Pierwsza godzina minie szybko, ponieważ krajobraz nie jest monotonny, co chwilę się zmienia, co sprzyja wędrówce po górach. Na początku przejdziemy obok Potoku Bystra, a z każdym krokiem wyżej zbocza będą się stawać bardziej przejrzyste. Po godzinie znajdziemy się przy dolnej stacji kolejki linowej „Kasprowy”, przy której możemy chwilę odpocząć. Mamy do wyboru kilka ławek, z których zobaczymy piękny widok na Giewont i całe pasmo Czerwonych Wierchów. Idąc dalej znajdziemy się w widokowej części szlaku – paśmie kosodrzewiny. Od tej pory musimy iść kamiennymi schodami przez około 2h aż na szczyt góry. Po drodze będziemy mijali jamę w skałach, w której chowają się wędrowcy podczas niespodziewanego deszczu. Dalej będziemy pokonywać drogę ścieżkami, a po około 3,5 h od wyruszenia na szlak powinniśmy zdobyć szczyt. Na szczycie zastać nas mogą bardzo silne wiatry, dlatego musimy pamiętać o dodatkowym ubiorze. Odzież narciarska będzie wręcz idealna – żaden wiatr nas w niej nie przerazi. Na szczycie znajduje się najwyżej położony budynek w Polsce – Stacja Meteorologiczna na Kasprowym Wierchu. Widok ze szczytu należy do najpiękniejszych w Tatrach Zachodnich. Widać stąd Świnicę, Giewont, Beskid i pasmo Czerwonych Wierchów. Wrócić ze szczytu można na wiele sposobów. Albo szlakiem, którym przyszliśmy, albo przez Giewont do Doliny Strążyska, albo szlakiem do Murowańca i potem przez Boczeń lub Jaworzynkę. Ten szlak jest zdecydowanie najdłuższy, ale bardzo przyjemny. Myślę, że każdy – nie tylko turysta – swoją wycieczkę na Kasprowy Wierch wspomina bardzo miło. Tatry mają pełno przepięknych miejsc, a Kasprowy Wierch jest przykładem.

4

Kościelec

kwiecień 24, 2010 - 12:57 po południu No Comments

Kościelec składa się z dwóch ostrych szczytów. Wchodząc przez ściankę z piętrowym układem skał, wchodzimy na pierwszy ze szczytów, z którego mamy możliwość przejścia po wąskim chodniku na drugi ze szczytów Kościelca. Na drugi szczyt wchodzą wspinacze pokonując setki metrów skalistych i niezwykle stromych ścian. Dlatego, Kościelec uważa się za jedną z trudniejszych gór do zdobycia w Tatrach. Polecam go więc bardziej doświadczonym turystom, którzy mieli już kontakt z takimi podejściami. Skaliste stoki opadają niemalże pod kątem prostym w dół, czyniąc przejście między szczytami niebezpiecznym. Z drugiego szczytu możemy podziwiać piękny Zmarzły Staw znajdujący się przy szlaku w drodze na Zawrat. Bardzo często zalegają tam spore płaty śniegu – nawet w lecie! Dlatego lepiej weźmy ze sobą ciepłe ubrania, kurtki narciarskie na pewno się przydadzą. Gdy już wdrapiemy się na szczyt – mamy dwie możliwości powrotu – zejście tą samą drogą, którą przyszliśmy, albo przejście niebieskim szlakiem do Zielonego Stawu i czarnym do Murowańca. Wybierając drugą opcję, po 20min docieramy nad przepiękny Zielony Staw. Po naszej prawej stronie będziemy widzieli Staw Kurtkowiec o skalistym brzegu. Po drodze będziemy widzieć jeszcze wiele innych stawów, przy jednym – przypominający wyglądem kałużę i odbijającym w swych wodach Kościelec – na pewno zatrzymamy się na dłużej. Jego piękno tak zachwyca, że każdy turysta zatrzymuje się i w ciszy podziwia przez chwilę to cudowne miejsce. Do Murowańca dotrzemy w 35min idąc dalej tym szlakiem. Od tego momentu szlak prowadzi po równym, kamiennym chodniku, który po przejściu stromych zboczy Kościelca wydaje się banalnie łatwym do przejścia. Na ławkach pod Murowańcem bardzo często spotkamy turystów wracających z Kościelca. Popołudniowy widok z Murowańca i polany odległej od niego o 5min marszu uchodzi za jeden z najpiękniejszych w całych Tatrach. Ja też tak uważam.

3

Dolina 5 stawów morskich

kwiecień 24, 2010 - 12:54 po południu No Comments

Dolina Pięciu Stawów Polskich położona jest na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Aby do niego dojść musimy jednak przebyć długą i męczącą trasę. Początkowo idziemy tak, jak w kierunku Morskiego Oka. Mijamy Wodogrzmoty Mickiewicza i za nimi będziemy musieli odbić z asfaltowej drogi w prawo na zielony szlak, prowadzący przez Dolinę Roztoki do Doliny Pięciu Stawów. Po około 5 minutach przechodzimy po drewnianym mostku na Potoku Roztoka. Chwilę później rozpoczynamy podejście schodami, po których przejście nie jest przyjemne ze względu na stawianie kroków po krzywo odstających kamieniach. Po chwili wchodzimy między drzewa i odtąd szlak wiedzie gęstym lasem. Po około godzinie znajdujemy się przy drewnianej chacie. Po chwili miniemy drugą chatę. Obie przypominają stare domy z bali, które są bardzo charakterystyczne na terenie gór. Wielu turystów odpoczywa przed tym domkiem, gdyż rozpościera się stąd przepiękny widok. Dochodzimy w końcu do miejsca, gdzie szlak się rozwidla. Musimy iść zielonym, przez Siklawę do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów. Dochodząc do Siklawy musimy uważać na kilka płaskich i śliskich płyt skalnych, które trzeba pokonać wąskimi przejściami. Przechodząc obok Siklawy usłyszymy niezwykły ryk jego wód oraz rozsiewane przez wiatr kropelki na odległość nawet 70 metrów! Wodospad rozdziela się w tym miejscu na dwa wielkie wodospady, przez co widok jest po prostu przepiękny. Do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów dochodzimy schodząc z zielonego szlaku na niebieski, przechodząc przez drewniany most i idąc już cały czas przyjemną, płaską drogą do samego celu. Dolina Pięciu Stawów uważana jest za najpiękniejszą dolinę tatrzańską ze względu na wielkie stawy i wysokość n.p.m. co czyni to miejsce wyjątkowo spokojnym i zacisznym. Właśnie w tej dolinie można spotkać różeńce górskie – czerwone kwiaty występujące tylko w czterech miejscach w Polsce! Tak więc, polecam gorąco wycieczkę do Doliny Pięciu Stawów Polskich.

2

Morskie Oko

kwiecień 24, 2010 - 12:52 po południu No Comments

Morskie Oko to jedno z najpiękniejszych górskich jezior świata i najczęściej odwiedzane miejsce w Tatrach. Można nie widzieć korytarzy Jaskini Mylnej, nie być na Łomnicy, można nie być na Kozim Wierchu, ale Morskie Oko zobaczyć trzeba. Po przekroczeniu bramy wejściowej do Tatrzańskiego Parku Narodowego, idziemy drogą asfaltową, przy której będziemy mijać czerwone znaki w dalszej części wędrówki. Początkowe etapy naszej wędrówki odbywają się wśród gęstego lasu, więc gór na razie nie będziemy widzieć. Idziemy około 25min po czym dojdziemy do Wodogrzmotów Mickiewicza – wielkiego wodospadu, na który w słoneczne południe rzucane są bardzo ciekawe cienie. Ten punkt to dopiero 1/3 całej długości szlaku. Idziemy dalej. Po około 25min dochodzimy do leśniczówki “Wanta”. Stamtąd mamy do wyboru dwie drogi – asfaltową, czyli kontynuowanie ścieżki, którą szliśmy wcześniej, oraz bardziej stromą, schodkami, omijającą kilka serpentyn. Po przejściu kilku kondygnacji schodków zostanie nam około 50 minut marszu. Po drodze mijamy Market Turystyczny i czerwono – biały szlaban podniesiony do góry. Tutaj mylnie myślimy, że zbliżamy się do celu. Kilkanaście minut później, po lewej stronie mamy widok na małą polanę, przez którą płynie Żabi Potok skąd widać już schronisko nad Morskim Okiem. Po paru minutach możemy odpocząć przy schronisku i cieszyć się przepięknymi widokami tatrzańskimi, które na pewno zapamiętamy na bardzo długo. Jeśli mamy ochotę zobaczyć limby, wodospady i odbicia Opalonego Wierchu, polecam przejście wokół całego stawu. W zimie odcinek drogi u stóp Opalonego Wierchu jest najbardziej niebezpiecznym kawałkiem szlaku ze względu na prawdopodobieństwo… zejścia lawiny na drogę! Droga do Morskiego Oka, mimo że biegnie drogą asfaltową, jest długa, dlatego nie zakładajmy butów na szpilkach, bo może skończyć to się wielkimi ranami na stopach. Skarpety sportowe i wygodne buty są obowiązkowe. Tak więc – szerokiej drogi!

1

Tatry

kwiecień 22, 2010 - 2:43 przed południem No Comments

Każdy z nas ucząc się na lekcjach geografii w szkole musiał umieć pokazać na mapie Tatry, ale niewielu z nas zna więcej informacji o nich. Moja ciekawość spowodowała, że musiałam dowiedzieć się nieco więcej na temat tych polskich gór. Wyruszyłam więc w góry, a resztę znalazłam w Internecie. Tatry to najwyższe pasmo w łańcuchu Karpat, których powierzchnia wynosi 785 km², z tego ponad 22% leży w granicach Polski, a 78% – na terytorium Słowacji. Tatry są objęte ochroną przez ustanowienie na ich obszarze Tatrzańskiego Parku Narodowego. Dzielą się na: Tatry Zachodnie, Wschodnie, Wysokie i Bielskie. Każda część ma swój najwyższy szczyt. Najbardziej znanym przez Polaków szczytem Tatr są Rysy (2499 m.n.p.m.), lecz nie każdy wie, że najwyższym szczytem położonym w całości po stronie polskiej jest Kozi Wierch (2291 m.n.p.m.). Rysy bowiem mają trzy wierzchołki, z których dwa – w tym najwyższy – położone są po stronie słowackiej. Góry znane są ze swoich licznych jezior, tradycyjnie zwanych stawami. Nazwa ta przyjęła się też w publikacjach naukowych. W Tatrach występuje blisko 200 różnej wielkości stawów, począwszy od największego, Morskiego Oka, poprzez porównywalnie duży Wielki Staw Polski, do zupełnie maleńkich, jak Zadni Mnichowy Stawek. W Tatrach występuje mnóstwo chronionych roślin, o bardzo ciekawym wyglądzie, np. szarotka alpejska, dziewięćsił bezłodygowy, zimowit jesienny, mak alpejski, sasanka alpejska i wiele innych. Jeśli chodzi o świat zwierzęcy to bez wątpienia najciekawszymi zwierzętami są: rysie, wilki, kozice, niedźwiedzie brunatne i orły przednie. Obecnie Tatry należą do powszechnie odwiedzanych miejsc. Zbudowane liczne szlaki turystyki pieszej, nartostrady i trasy zjazdowe, bazy noclegowe, malownicze schroniska otoczone górami, liczne wyciągi narciarskie a także koleje linowe, sprzyjają turystyce i sportom zimowym. Z takimi wiadomościami możemy z powodzeniem wybierać się w Tatry.

11